©

Mówię, jak jest.

Telewizja bez ściemy -Max Kolonko o TVP w Rzeczpospolitej

Telewizja publiczna była upolityczniona za PIS, będzie upolityczniona za rządów Platformy, a o czujności jej polityków w tej kwestii świadczy pierwsza decyzja nowego prezydenta obsadzająca sympatykami dwa stanowiska KRRiT.

Upolitycznienie TVP jest stanem trwałym przeszłych i przyszłych wariantów politycznych mariaży w Polsce i ten fakt polskie społeczeństwo musi przyjąć wreszcie za fakt trwały, wynikający z istniejących w Polsce relacji miedzy światem mediów i światem władzy.

W relacji tej okiełznanie publicznego nadawcy jest partiom niezbędne do taniej i efektywnej promocji partyjnej agendy i podnoszenia rankingów rozpoznawalności polityków. Tak długo, jak długo TVP będzie spółka skarbu państwa nie ma zatem mowy, żeby coraz to nowe elity władzy odpuściły sobie wskakiwanie na telewizyjnego rumaka, którego trzymać będą w ryzach na mocy tasującego się co jakiś czas układu politycznych sił.

Dyskusja nad „odpolitycznieniem” tej instytucji służy również politycznym i dalej, ekonomicznym interesom przeróżnych grup nacisku walczących w tej dyskusji o swoje. Np. tzw. twórcy walczą o telewizję publiczną, by m.in. produkować i prezentować na jej antenie niszowe produkcje, które żadną miarą w świecie współczesnych mediów nie miałyby prawa zaistnieć w szerokim rozpowszechnianiu. Zaś np. koncern Agory, zgodnie z naturą każdego koncernu, chciałby najpewniej odpolitycznienia TVP poprzez jej marginelizację bądź wręcz parcelizację umożliwiającą własne wejście na rynek telewizyjny i stworzenie prasowo-telewizyjnej oligarchii medialnej stanowiącej de facto w polskich warunkach czwartą władzę.

Jeżeli więc chcecie państwo odpolitycznić TVP, proszę, sprywatyzujcie ją (powodzenia) lub pozbawcie ją upolityczniającego ją pionu informacji i róbcie telewizję publiczną, jak w Ameryce , bez srticte newsowego dziennika. Tyle wystarczy, by zainteresowanie polityków tą stacją spadło do minimum. Jasne, że ten sposób odpolitycznienia TVP jakoś nie przychodzi nikomu do głowy i nic dziwnego. Zadna władza nie zrezygnuje z dostępu do mikrofonu. Nie po to walczyła o scenę.

Tymczasem telewizja upolityczniona może być atrakcyjna. Upolityczniona jest Fox News w Ameryce, a mimo to jest najczęściej oglądaną stacją na rynku. Ale żeby taką telewizję robić trzeba znać biznes telewizyjny i zasady, na których ów działa.

Muppety polskiego dzienikarstwa

Muppety – dziennikarze pozycjonujący się w hierarchiach redakcji, żeby przetrwać, są dodatkowym elementem upolityczniającym rynek mediów w Polsce, a zwłaszcza, TVP. Taki Muppet telewizji publicznej doskonale wie, z której strony nadciąga polityczny wiatr i potrafi tak zmontować materiał, żeby wpisywał się w tor, po którym telewizyjny rumak mknie. Robi to sam z własnej woli bo wie, jakiej roli oczekują od niego reżyserzy spektaklu, który rozgrywa się na scenie.

Czasami na tej scenie świat polityki wiruje tak szybko, że nasze Muppety gubią sę w swych rolach i rzeczywiście wywołują uśmiechy publiczności, kiedy domagają się zdjęcia z anteny własnych popisów. Natomiast w okresach politycznych przesileń Muppety TVP ogarniać może stan katatonii, biernego wyczekiwania na rozwój wypadków na scenie polityki. Katatoniczny Muppet na niepewnej scenie na wszelki wypadek unika grania głównych ról, żeby dać się nieco zapomnieć przyszłemu kierownictwu, czego przykładem były kłopoty z kompletowaniem reprezentacji TVP do przepytywania kandydatów w prezydenckich debatach wyborczych.(…)

dokonczenie w MaxBlog