©

Mówię, jak jest.

Czarownice z Warszawki

Max Kolonko dla   Rzeczpospolitej: Penetracja władzy ustawodawczej w Polsce przez  feministki, umożliwiona parytetami wyborczymi,  pozwoli im wreszcie na polityczny hokus pokus: rozprucie narodu od środka.

(…) W 2000 r. wydanie wrześniowego numeru magazynu George (Kennedy’ego Juniora) przyniosło wypowiedź supermodelki (i mamy) Cindy Crawford (obok). Nie lubię słowa feministka – powiedziała gwiazda. „Ma ono dla mnie taka negatywną konotację. To jakby nienawidzić mężczyzn. A ja chcę, by chłopak otwierał mi drzwi…lubię być traktowana jak kobieta. Nie chcę być, żadną miarą, traktowana na równi.”

Rok wcześniej ankiety CBS wykazały, że amerykańskie kobiety podzielają ten pogląd. O ile w 1992 r.  31%  uważało się za feministki, siedem lat później tylko 20 % mogło tak o sobie powiedzieć. Co więcej trzy z czterech ankietowanych kobiet uznało słowo „feministka” za obraźliwe. Mimo, że dziś 70 % Amerykanek popiera Ruch Kobiet, chcą sie trzymać od feministek z daleka.

Symbolika feministek lansująca stereotyp kobiety nowoczesnej, jako kobiety niezaleźnej (od czego?/kogo?), ubranej w biznes-garsonkę laski dźwigającej laptopa zamiast dziecka, uderzyła w nie same. Wczorajsze „nowoczesne” babki w mini spódniczkach, ruch feministyczny wypluł 30 lat później pozostawiając je zgorzkniałe i osamotnione, rozczarowane obietnicą stylu życia,  który zamiast być cool,  pozostał cool…lawy.

Virginia Haussegger, goniąca karierę gwiazda australijskiej telewizji ABC, napisała w swej książce rozczarowana: Nie mam dzieci i jestem zła. Zła, że tak głupio przyjęłam słowo moich feministycznych idolek za wiarę. Zła, że byłam na tyle walnięta, żeby uwierzyć, że spełnienie kobiety przychodzi ze skórzana biznes-aktowką.”

Jak wykazały badania uniwersytetów Harvarda i Yale, które przeciekły do prasy w 1986 roku, kobiety wybierające karierę zamiast rodziny, kończąc 30 lat, miały tylko 20 % szansę znalezienia męża. W wieku 35 lat ich szanse malały do procent 5, zaś po 40., jak pisał  Newsweek w okładkowym „Marriage Crunch”: „kobieta miała większe szanse być zabita przez terrorystę, niż wziąć ślub”.

czytaj na MaxBlog  caly tekst