WITAMY  PAŃSTWA W HOTELU GREENBRIER.   ATOMOWY BUNKIER UMIESZCZONY JEST POD PODŁOGĄ….
Jest 6 rano. Początek marca 2002. Za oknem Góry Appalachy śpią. Przewracam się w pięciometrowym łóżku . Nie chce mi się wstać.  Ulotka hotelowa informuje mnie, że za 30 dolarów mogę się obłożyć Węgierskim Błotem o niebywałych właściwościach leczniczych. Za 3 razy tyle obłożą mnie [...]

POLSKI SYNDROM
Ameryka 1988 a.d. Krajem rządzi Bush. Dow stoi na Dwóch Tysiącach z okładem. Mam przy sobie dwieście pożyczonych dolarów , chodzę po Manhattanie i pytam ludzi, gdzie tu jest Greenpoint.
 Za mną został cały Polski Bigos. Radio i Telewizja. Koleżanki i Koledzy. Komuniści i Bezpartyjni. Kapitaliści i Wannabies. Sklepy pełne ludzi błąkających się między półkami [...]

GUANTANAMO  – 5 RANO
Barak w którym się budzę, stoi tuż pod kubańska granicą.  Słyszę mruczenie klimatyzatora, który zamienia 25 stopni na zewnątrz na milutkie 15 w środku. Leżę i gapię się w sufit, gdzie kręci się helikopter wentylatora.  Więc to musiało być tak – myślę sobie – kiedy prawie 100 lat temu  przyjechali tu [...]

POLSKI SYNDROM  – RAZ JESZCZE
Pierwsza rzeczą, którą słyszałem po przyjeździe od nowojorskich  tubylców było: naucz się myśleć po amerykańsku.  Prawdę mówiąc, nie wiedziałem o co im chodzi. Początkowo myślałem, że znaczy to iż powinienem formułować moje myśli w języku obcym.  Te zdolność przyswoiłem sobie niezauważalnie gdzieś między czwartym a piątym rokiem pobytu. Potem zuważyłem, że [...]